Logo COTG
Logo COTG
Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK
Logo COTG
Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK













wersja polska
wersja angielska
wersja gruzińska



Vademecum Górskie COTG PTTK

    >> Regulamin <<      >> Jak zostać współautorem Vademecum <<    
Treść hasła:
Podaj szukaną frazę
lub wybierz interesujacą cię literę
ABCĆDEFGHIJKLŁMNOÓPQRSŚTUVWXYZŻŹ

Zawoja Policzne:

Policzne przysiółek Zawoi

Dzieje Policznego

Policzne - położone w górnym biegu potoku Jaworzynka, na południowym krańcu wsi, poniżej Przełęczy Krowiarki, jest jednym z najciekawszych przysiółków Zawoi Górnej. Jeszcze pół wieku temu było osadą oddzieloną pasem lasu (tzw. Piekłem) od usytuowanych niżej osiedli. Powstało prawdopodobnie już w XVII stuleciu jako tzw. zarębek (polana uzyskana przez wyrąb lasu) w głębi babiogórskiej puszczy. Sąsiadowała z nim hala wypasowa, której część nazywana Wilczą Łapą (dzisiaj częściowo zarośnięta lasem, częściowo zamieniona na pola uprawne), wymieniana jest w dziewiętnastowiecznych materiałach. Można przypuszczać, że pierwsze chaty zbudowano nad rzeką, na niewielkim wypłaszczeniu otoczonym stromymi stokami, które jeszcze długo były miejscem wypasu owiec. Na pocztówce wydanej pod koniec XIX stulecia widnieje, jak głosi napis, pasterski szałas na Policznem będący typową owczarską kolebą.

O Policznym po raz pierwszy wspomina Encyklopedia do Krajoznawstwa Galicji pod względem historycznym, statystycznym, topograficznym, orograficznym, handlowym, przemysłowym, etc., etc, t. 2, Lwów 1871 autorstwa archiwisty, historyka i krajoznawcy Antoniego Schneidra (1825-1880), który wymienia je w haśle: Babigórcy (s. 93-105) podając miejscowości zamieszkałe przez Górali Babiogórskich. Policzne zostało potraktowane tu jako osobna wieś należąca do parafii pod wezwaniem św. Klemensa w Zawoi. Figuruje też ono w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i innych Krajów Słowiańskich, (Lwów 1895, s. 591). gdzie wymienione jest dwukrotnie: jako osobna nazwa z odsyłaczem: przysiółek Zawoi, oraz przy omawianiu miejscowości Zawoja.

Wspomniany Słownik zamieszcza jeszcze tylko dwie podobne nazwy o brzmieniu Policzna. Są to wsie; jedna w ówczesnym powiecie Kozienieckim, druga w powiecie Brzeskim (Brześć nad Bugiem). Skorowidz miejscowości Rzeczypospolitej Polskiej z oznaczeniem terytorialnie im właściwych władz i urzędów oraz urządzeń komunikacyjnych, (prac. zbior. pod. red. Tadeusza Bystrzyckiego, Przemyśl – Warszawa, 1932) również je podaje, nie wyodrębnia natomiast Policznego - przysiólka Zawoi. Z kolei w opracowaniu: Spis miejscowości Polskiej Republiki Ludowej, Warszawa 1967, t. 1-2 pojawiają się obie miejscowości oraz ponownie Policzne - przysiółek. Dane te powtarza Wykaz urzędowych nazw miejscowości w Polsce, Warszawa 1982 (zmienia się tylko na przestrzeni lat przynależność administracyjna miejscowości) .
Nazwa Policzne ma według miejscowej tradycji rodowód zbójnicki. W tutejszych szałasach babiogórscy zbójnicy szukali podobno schronienia i dzielili łupy czyli licyli się. Zdaniem językoznawców Policzne wywodzi się od słowa polica - półka, na której w szałasach gromadzono sery, a w chałupach ustawiano naczynia. Takie właśnie miano – Polica – nosi najwyższy szczyt Pasma Policy (1369) – wschodniego odcinka Pasma Babiogórskiego.

Ze zbójnikami związana jest także stojąca na Policznym domkowa kaplica nazywana od niepamiętnych czasów zbójnicką. W wielu publikacjach (między innymi w Katalogu zabytków sztuki w Polsce, red. J. Szablowski, t. 1 Województwo krakowskie, s. 511) wymieniana jest jako najcenniejszy zabytek Zawoi. O jej istnieniu wspomina cytowany już Słownik Geograficzny (s. 499), gdzie pod hasłem Zawoja czytamy, że wieś ma dwie kaplice, w których czasem msza św. jest odprawiana; jako jedna z nich wymieniona jest kaplica zbójnicka. Opis i barwny rysunek kaplicy można też znaleźć w opracowaniu z 1928 roku autorstwa Anny Kutrzebianki (późniejsza znana profesor etnografii Anna Kutrzeba-Pojnarowa): Kapliczki, krzyże i figury w Zawoi. Zebrała A. Kutrzebianka 1928, nr inw. 1210/RKP Archiwum Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie. Z kolei obszerne, monograficzne opracowanie pt. Kaplica św. Jana Chrzciciela w Zawoi Policznem autorstwa Andrzeja Florczaka (oparte miedzy innymi na badaniach archiwalnych) znalazło się w „Roczniku Babiogórskim” (t.2, 2000, s. 151-162).

Kaplica jest murowana z kamienia polnego, otynkowana, nie orientowana. Stoi na środku małej działki zwrócona frontem do głównej drogi. Posiada niewielką, wzniesioną na planie prostokąta nawę i półkoliście zamknięte prezbiterium. Uwagę zwracają masywne fundamenty z cokołem szerszym w obrysie od murów świątynki. Konstrukcja cokołu wskazuje na różny czas budowy nawy i prezbiterium. Prawdopodobnie obecne prezbiterium było pierwotną kaplicą, do której później dobudowano nawę. Prostokątny otwór drzwiowy zamyka łuk półkolisty. Nad nim - w niewielkiej, półkoliście sklepionej wnęce - widnieje, oprawiony w drewnianą ramkę, XIX-wieczny oleodruk przedstawiający Chrystusa Króla Wszechświata. Jeszcze w latach 70-tych XX wieku stała tu pasyjka kowalskiej roboty, zabrana prawdopodobnie przez “kolekcjonera”. Podobny los spotkał dwa obrazy z wnętrza kaplicy: Chrystus w Ogrojcu oraz obraz w typie Matki Bożej Częstochowskiej skradziony w 1997 roku. Kaplica ma dwa okienka umieszczone w ścianach bocznych prezbiterium, zabezpieczone żelaznymi kutymi kotwiczkami. Nakrywa ją czterospadowy, gontowy dach z cebulastą kopułą zwieńczoną czworoboczną latarnią z baniastym hełmem. Wewnątrz, pomiędzy prezbiterium a nawą, widnieje arkadowe przejście (pierwotne wejście do kaplicy sprzed dobudowania nawy?). W bocznych ściankach nawy umieszczono płytkie wnęki, prostokątne, półkoliście sklepione, po jednej z każdej strony. Podobna w kształcie wnęka znajduje się w ścianie zamykającej prezbiterium. Obecnie zasłania ją drewniany ołtarzyk o cechach ludowych. W centrum nastawy ołtarzowej znajduje się obraz - olej na płótnie -przedstawiający scenę Chrztu w Jordanie. Obraz jest sygnowany; wykonał go w 1830 roku żywiecki malarz Antoni Chrząszczkiewicz. Według ustnych przekazów wcześniej w ołtarzu znajdował się obraz (być może oleodruk) przedstawiający Matkę Bożą Opiekunkę Więźniów.

Kto i kiedy naprawdę ufundował kaplicę dokumenty milczą, nie można jednak wykluczyć, że rzeczywiście została ona wzniesiona za pieniądze zbójników, a tych w okolicach Babiej Góry nie brakowało. Wiadomo, że istniała już przed 1842 rokiem, gdyż wtedy została wspomniana w testamencie niejakiego Macieja Tomczaka, który otrzymał ją wraz z trzema morgami pola ...od Państwa Kumory. Chodzi tu najprawdopodobniej o tzw. Kamerę Austriacką czyli austriacki skarb państwa, który w roku 1773 przejął wszystkie byłe dobra królewskie (królewszczyzny), w tym starostwo lanckorońskie, a wraz z nim Zawoję. Wynikałoby z tego, że M. Tomczak otrzymał grunt z kaplicą od rządu austriackiego, a więc był on własnością państwową. Być może jeszcze przed rozbiorami, w czasach Rzeczypospolitej, ten skrawek polany przeszedł na własność starostwa jako mienie skazańca, który zakończył "chwalebnie” swój grzeszny żywot, jak na zbójnika przystało, powieszony za żebro na haku. Nie jest więc wykluczone, że kaplica powstała w XVIII stuleciu, kiedy to rejon Babiej Góry, a zwłaszcza jej północne stoki i podnóża uważany był za zbójnickie gniazdo. Działał tu wtedy między innymi jeden z najsłynniejszych harnasi Beskidów Zachodnich - Józef Baczyński pochodzący z sąsiedniej wsi Skawicy, stracony w styczniu 1736 roku w Krakowie na Krzemionkach, oraz towarzystwo braci Giertugów, wielokrotnie wymieniane w dokumentach sądowych. Na początku 1796 roku inna zbójnicka kompania, dowodzona przez głośnego harnasia z Beskidu Żywieckiego - Proćpaka z Kamesznicy, dokonała zuchwałego napadu na plebanię w Zawoi. Potwierdzona historycznie obecność zbójników w tym rejonie sprawia, że ufundowanie przez nich kaplicy staje się całkiem prawdopodobne. Co ciekawsze nosi ona wezwanie św. Jana Chrzciciela czczonego jako patrona skazańców, w Karpatach Zachodnich uważanego za opiekuna zbójników. W kaplicy od ponad wieku w święto patronalne (św. Jana Chrzciciela – 24 czerwca) odprawiane są Msze św. Zgodnie ze starą tradycją każdorazowy opiekun kaplicy mógł korzystać z przypisanego do niej kawałka gruntu.

Inny ciekawy rozdział dziejów Policznego związany jest z eksploatacją babiogórskich lasów. Ściągnięte ze stromych stoków drewno, w postaci ociosanych z gałęzi pni, gromadzono nad brzegiem potoku przegrodzonego w najwęższym miejscu koryta zaporą, tzw. klauzą (z niem. die Klause - zamknięcie, przewężenie). Przestrzeń powyżej zapory nazywano tajch (z niem. der Teich= zbiornik wodny, staw). Transport drewna z wykorzystaniem klauzy polegał na tym, że powyżej zapory (czyli w tajchu) gromadzono wodę, zaś poniżej składowano drewno przeznaczone do spławu. Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości wody podnoszono stawidła, a ona, gwałtownie przybierając, niosła przygotowane drewno na miejsce przeznaczenia. Wzdłuż rzeki biegła ścieżka, którą chodzili ludzie zatrudnieni przy spławie, spychając na środek nurtu zatrzymujące się pnie. Niekiedy pnie te łączono w niewielkie tratwy. Do niedawna na Jaworzynce (mniej więcej naprzeciw leśniczówki) można było oglądać resztki istniejącej do początków XX wieku klauzy w postaci resztek drewnianej konstrukcji umacniającej brzeg. Na Policznym jeszcze pod koniec XIX wieku znajdowały się też smolarnie oraz mielerze, w których wypalano węgiel drzewny.
Kolejny ślad z przeszłości Zawoi to stojący przy drodze, w pobliżu granicy lasu, dom robotników leśnych, tzw. kwatery. Jest to drewniany, parterowy budynek wraz z zabudowaniami gospodarczymi, przeznaczony dla czterech rodzin. Kilka takich budynków zostało wzniesionych we wsi pod koniec XIX wieku przez ówczesnego właściciela tych terenów - arcyksięcia Albrechta Habsburga, jako mieszkania dla zatrudnionych przy eksploatacji lasów drwali. Arcyksiążę kupił tzw. dobra makowskie, w skład których wchodziła także Zawoja, w 1878 roku od Maurycego Saint-Genois (syna Filipa, który w 1839 r nabył je w drodze licytacji od skarbu austriackiego jako część zagarniętego przez zaborcę starostwa lanckorońskiego). Habsburgowie do pracy w tutejszych lasach sprowadzali tzw. kolonistów (osadników) z innych części Monarchii, między innymi ze Styrii (Austria) i terenów dzisiejszych Czech. Do dzisiaj żyją w Zawoi potomkowie kilku osiedlonych wtedy familii o niemiecko brzmiących nazwiskach: Sztancel, Burknap, Keler.
Najnowszy rozdział w dziejach Policznego to zbudowanie tu dolnej stacji wyciągu krzesełkowego na Mosorny Groń. Jego otwarcie miało miejsce 17 grudnia 2003 roku. Jest to aktualnie największy i najnowocześniejszy wyciąg tego typu w polskich górach. Jego zdolność przewozowa to 2.400 osób na godzinę przy prędkości 2,5 metra na sekundę. Posiada 178 czteroosobowych krzesełek. Długość trasy zjazdowej wynosi 1.420 m, a różnica wysokości 336 m. Wyciąg Mosorny Groń posiada wymagane parametry do uzyskania licencji Międzynarodowej Federacji Narciarskiej FIS w konkurencjach narciarskich i snowboardowych. W związku z wyciągiem tworzy się tu cała infrastruktura: istnieje już parking, restauracja, bar, sklepy, kwatery prywatne.

W ostatnim półwieczu w przysiółku powstało szereg nowych domów, pojawiły się także domki letniskowe, zaś po starych, stylowych chałupach nie ma nawet śladu. Zbudowana na przełomie lat 60. i 70. XX wieku tzw. szosa karpacka sprawiła, że dawna leśna droga prowadząca na Przełęcz Krowiarki zamieniła się w przelotową arterię komunikacyjną łączącą Kraków i Śląsk z Zakopanem. Od lat na Policznym znajduje się końcowy przystanek autobusów PKS, a od paru lat także tzw. busów kursujących do tej części Zawoi. Biegnąca nad Policznym leśna droga, tzw. dolny płaj (pozostałość po „urządzeniu lasu” z czasów austriackich) na znacznym odcinku został zamieniony na tzw. stokówkę. Można nią dotrzeć od położonego w pobliżu Zawoi Widły tartaku do wspomnianej szosy karpackiej nieco powyżej Policznego. W latach 60.tych XX wieku płajem tym biegła częściowo trasa popularnego Motocyklowego Rajdu Tatrzańskiego.
Dzisiaj po dawnym odludnym zarębku z pasterskimi szałasami i kilkoma chatami pozostało tylko wspomnienie, a jedyną pamiątką przeszłości jest otoczona starymi lipami zbójnicka kaplica.

Urszula Janicka-Krzywda

za publikacją: „Pod Diablakiem” 2004, lato, s. 16 – 17.

COTG PTTK i autorzy vademecum wyrażają zgodę na wszelkie powielanie zasobów Vademecum pod warunkiem przytoczenia źródła i autora. 

Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK
31-010 Kraków,
ul. Jagiellońska 6
tel.: 12 422 28 40
e-mail: poczta@cotg.pttk.pl

Katalog Centralnej Biblioteki Górskiej PTTK

Bibliografia Górska

Górska Encyklopedia COTG PTTK













Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK
31-010 Kraków, ul. Jagiellońska 6
tel.: 12 422 28 40
e-mail: poczta@cotg.pttk.pl

NeoServer > ©2004 - <